Magistralo Podsudecka ! Co z Tobą !!!???


Niezatapialna, niezniszczalna jednostka elektryczna polskiego przemysłu kolejowego w PRL Pafawag Wrocław wjeżdża do Jeleniej Góry jako pociąg osobowy Przewozów Regionalnych z Wrocłąwia (luty 2010 r. zdj. Tomasz R.). Wrocławskie zespoły trakcyjne, wyprodukowane w liczbie 1429 sztuk, zwane "kiblami", "żółtkami" lub "enkami" wpisały się na trwałe w polski krajobraz. Ich dynamizm i szybkość jazdy mogli bardzo dobrze poznać mieszkańcy byłego województwa jeleniogórskiego na przykład na świeżo zelektryfikowanych i modernizowanych pod koniec lat 80-tych w ostatnich latach PRL-u liniach kolejowych z Jeleniej Góry do Węglińca i Szklarskiej Poręby, gdzie osiągały prędkości jazdy w czasie podróży bliskie 100 - 110 km/h. Dbałość o bieżący stan podgórskich szlaków, poparta pracą ekip robotniczych, pomimo ograniczonej dostępności do lepszej jakości materiałów służących do budowy infrastruktury torowej i utrzymania założonych parametrów technicznych, sprawiała, że pociągi osobowe w latach 1988 - 1989, zatrzymujące się na wszystkich stacjach i przystankach kolejowych między miastami Węgliniec, Lubań, Gryfów i Jelenia Góra miały średnią prędkość handlową bliską 70 km/h, pomimo licznych zakrętów i zmian wysokości na kolejowym szlaku, ciesząc się ogromną popularnością wśród tutejszych Polaków, chętnie dojeżdżających, między zakładami produkcyjnymi i przedsiębiorstwami usługowymi w tym regionie, do i z pracy. Dzisiaj, w wyasfaltowanej i "nowoczesnej" Polsce, z nieograniczoną dostępnością, oprócz mentalnej, do środków finansowych Unii Europejskiej, prędkości podróży na tych szlakach są nieporównywalnie dłuższe a oferta zaplecza pasażerskiego na poszczególnych stacjach znacznie uboższa (hydranty, ławeczki, poczekalnie, bary itd.)

Sudety stanowią bardzo ciekawy obszar dla prowadzenia inwestycji kolejowych, turystycznych i produkcyjnych a ich ciekawy historycznie klimat zachęca do odkrywania pasji w ludziach przy procesie realizacji nowych rozwiązań technologicznych w gospodarce Polski.

Kolej u podnóża Sudetów stanowi bardzo ciekawy wycinek na mapie kolejowej Polski. Reprezentowana przez Magistralę Podsudecką stanowi o dobrym być albo nie być dla społeczno-gospodarczego życia mieszkańców aktualnie trzech administracyjnie ustanowionych województw: Śląskiego, Opolskiego i Dolnośląskiego. A zatem dlaczego z Nysy do Kamieńca Ząbkowickiego nie jeżdżą pociągi pasażerskie ? Czemu mieszkańcom zabrano dostęp do społecznie szlachetnego transportu pasażerskiego i nie mogą oni wspólnie godnie żyć, czerpać wzajemne korzyści, prowadzić interesy jeżdżąc tą wspaniałą żelazną drogą, cieszyć się z dobrej międzywojewódzkiej komunikacji publicznej ? Jak to się stało, że zlikwidowano legendarny pociąg pospieszny z Krakowa do Jeleniej Góry, jadący Przedgórzem Sudeckim, napędzający gospodarkę trzech regionów i scalający wszystkich Polaków mieszkających wzdłuż oraz w pobliżu tej linii kolejowej ? Dlaczego stan techniczny Magistrali Podsudeckiej uległ znacznemu pogorszeniu (pod koniec lat 70-tych ubiegłego wieku pociągi jeździły z prędkością 100 km/h) a jej współczesna elektryfikacja i modernizacja nie nastąpiła pomimo wielu pozytywnych argumentów za przeprowadzeniem takiej bardzo potrzebnej Polakom nowoczesnej inwestycji ?

Magistrala Podsudecka - linia o wysokim wskaźniku urbanizacji na całej linii. Od stacji Kędzierzyn Koźle do stacji Legnica tylko w samych miastach i miasteczkach znajdujących się przy Magistrali Sudeckiej mieszka ponad 480 tys. ludzi nie uwzględniając licznych mniejszych miejscowości. Chociaż, co warto przypomnieć, ponad 20 lat temu, gdy po całej linii jeździły pociągi pasażerskie z nocnym dalekobieżnym pospiesznym na czele, w samych tylko czterech miastach na Magistrali Podsudeckiej, tzn. Kędzierzynie Koźle, Nysie, Świdnicy i Legnicy mieszkało o 25 tys. ludzi więcej, a biorąc pod uwagę jej nieodległe otoczenie w całości ponad 100 tys. osób więcej ! Tak właśnie działa na życie ludzi w regionie żywa kolej połączona z większym przemysłem o czym jeśli się zapomni to pogrąża się region i życie ludzi w bylejakości i dokuczliwym antypostępowym maraźmie objawiającymi się rozmaitymi patologiami i psychicznymi wynaturzeniami. Mimo tego nadal ponad pół miliona ludności zamieszkującej na terytorium znajdującym się w bezpośredniej jej bliskości i dodatkowe skupiska będące w jej pobliżu tworzą obszar niewykorzystanych wspólnych dużych korzyści gospodarczych będących jedyną szansą na powrót demograficznego boomu. Dlatego też jej odbudowa (po wojnie Rosjanie zdemontowali jeden tor, na odcinkach od Jaworzyny Śląskiej do Świdnicy położono z powrotem drugi tor, natomiast od Legnicy do Świdnicy i od Świdnicy do Kamieńca Ząbkowickiego jest ciągle niestety jeden tor) i modernizacja (elektryfikacja i podniesienie prędkości) jest tak bardzo sensowna a oprócz jej wykorzystania w szybkim ruchu dalekobieżnym i lokalnym oraz możliwości wspierania w razie nagłych nieprzewidywalnych wydarzeń na linii E30 pociągi powinny cyklicznie nią jeździć przez całą dobę stanowiąc stabilne i solidne zaplecze komunikacyjne dla licznych miasteczek znajdujących się wzdłuż przebiegu Żelaznej Drogi Podsudeckiej wraz z ich urbanizacyjnym otoczeniem w postaci pokaźnej ilości mniejszych miejscowości.




oprac. Tomasz Raszowski (rok 2015, 10 listopada)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kolej w Portugalii kontynentalnej

Lizbona zaprasza do podróży

Podróż koleją 3,5 h z Warszawy do Stargardu