Nowoczesna kolej - najlepszy z najlepszych środek transportu
Kolej to wspaniały środek transportu, o którym zapomnieliśmy. Zapomnieliśmy, bo współczesna kolej w Polsce nie odzwierciedla znaczącego postępu technicznego, który w tej branży nastąpił od początku lat 70-tych. Transport szynowy to wysoce specjalistyczna branża, która może dobrze działać tylko wtedy, kiedy tworzą ją fachowcy i ludzie zafascynowani rozwojem szybkiej, sprawnej, cichej, ekologicznej kolei. Pracowici Japończycy (JR), sumienni Niemcy (ICE), Francuzi - marzyciele (SNCF), stylowi Włosi (TAV) i uroczy Hiszpanie (AVE) udowodnili, że warto inwestować w nowoczesną kolej i infrastrukturę kolejową. 20 września 2010 r. na berlińskich targach InnoTrans Władimir Jakunin, prezes Rosyjskich Kolei, wygłosił wspaniały referat o współpracy niemiecko-rosyjskiej. Jakunin mówił, że należy poważnie rozważyć ideę budowy szybkiej kolei magnetycznej Maglev łączącej Moskwę z Berlinem. Za zgodą i z udziałem Polski miałaby powstać linia łącząca Berlin, Warszawę i Moskwę. Pociągi jeździłyby z prędkością 400 km/h. Podróż z Moskwy do Warszawy trwałaby 2,5 godziny, a z Warszawy do Berlina 1,5 godziny. Pomysł jest jak najbardziej na czasie, tyle że ze względu na koszty budowy magnetycznego systemu komunikacji można pokusić się w praktyce o realizację tej koncepcji w oparciu o dobrze sprawdzoną technicznie wersję kołową. Kolej dużych prędkości oznacza międzynarodowy prestiż i wielkie uznanie polityczne dla kraju ją posiadającego ze strony najsilniejszych gospodarczo państw świata.
Co ciekawe o kolei znacznych prędkości myśli również Polska. W dniu 16.09.2010 r. Polskie Linie Kolejowe podpisały z hiszpańską firmą IDOM Internacional umowę dotyczącą realizacji studium wykonalności Kolei Dużych Prędkości w Polsce, czyli tzw. Y plus GIEREK CMK. Y to superszybkie pociągi kursujące z Warszawy przez Łódź (35 min. jazdy), Kalisz (1 h jazdy) do Poznania (90 min. podróży) i Wrocławia (1 h i 40 min. podróży). Dzięki linii Y mieszkańcy dwóch wspaniałych i rozwojowych miast na zachodzie Polski (Poznań i Wrocław) oraz dalszych regionów (Aglomeracji Zielonej Góry, Aglomeracji Gorzowa, Aglomeracji Szczecina i ich okolic) mogliby podróżować do stolicy w czasie 1,5 h. GIEREK CMK to szybka kolej na bazie Gierkowskiej CMK z lat 70-tych. Dzięki modernizacji CMK podróż z Warszawy do Krakowa i Katowic trwałaby 1,5 godziny. Polacy podróżowaliby w przyjaznych, komfortowych warunkach nowoczesnym, naziemnym środkiem transportu.
Poważnym problemem gospodarczym Polski jest realne zagrożenie, że budowa kolei szybkich prędkości spowoduje dalszy podział kraju na bogatsze i biedniejsze regiony. Bardzo prawdopodobne jest, że będziemy mieli supernowoczesną kolej w kilku relacjach i skansen kolejowy na większości terytorium Polski. Polscy decydenci jakby zapomnieli, że nie posiadamy usługi kolejowej na przyzwoitym poziomie i nie mamy powszechnego do niej dostępu. I tak np. władze województwa lubuskiego miesięcznie płacą 260 tys. zł na dofinansowanie lotów samolotem dla swoich urzędników z Portu Lotniczego Zielona Góra k. Babimostu do Warszawy, miasto Zielona Góra potrafi jednorazowo dopłacić do lotów 480 tys. zł, a na porządną modernizację kolei nikt z dostojników władzy nie chce przeznaczać odpowiednich pieniędzy. I tak z Zielonej Góry do Zbąszynka i Gorzowa przeprowadza się modernizację toru do prędkości zaledwie w granicach od 90 do 100 km/h, zamiast przynajmniej od 160 do 200 km/h, co jest wartością odpowiednią dla klasycznych pociągów, które jeżdżą tą linią. Wydawanie grubych milionów ze wspólnej obywatelskiej kasy powinno przede wszystkim służyć nam, zwykłym obywatelom mieszkającym często na prowincjach, gdzie kolej mogłaby stanowić jedyną szansę na poprawę niezwykle skromnego budżetu ciułanego z mizernych pieniędzy wypłacanych przez lokalnych, niejednokrotnie ograniczonych mentalnie do własnego zzapłotowego podwórka, pracodawców dalekich od pojmowania świata w sposób otwarty wobec ludzi, ich marzeń, innych kultur i rozumienia idei społecznej odpowiedzialności biznesu. Dopłacanie przez władze wojewódzkie do samolotów i mówienie, że bilet z Babimostu do Warszawy będzie kosztował 129 zł, czyli 13 zł więcej niż bilet na drugą klasę w pociągu InterCity do Warszawy (tak twierdzi Tomasz Hałas, członek zarządu województwa, na łamach dodatku Zielona Góra - Gorzów Gazety Wyborczej z dnia 18.10.2010 r.) jest głębokim nieporozumieniem, bo: PO PIERWSZE - DO BABIMOSTU TEŻ TRZEBA CZYMŚ DOJECHAĆ I POŚWIĘCIĆ NA TO CZAS, PO DRUGIE - W OFERCIE INTERCITY SĄ TAKIE MOŻLIWOŚCI, ŻE MOŻNA ZA NAWET NIŻSZĄ KWOTĘ POJECHAĆ Z ZIELONEJ GÓRY DO WARSZAWY I Z POWROTEM, PO TRZECIE - NIE KAŻDY ZNOSI DOBRZE PODRÓŻ SAMOLOTEM (CZY TE OSOBY SĄ JUŻ WYKLUCZONE PRZEZ WŁADZE WOJEWÓDZTWA LUBUSKIEGO NA MARGINES ?), PO CZWARTE - NIE KAŻDY CHCE LECIEĆ DO WARSZAWY, WIELU CHCE JECHAĆ DO POZNANIA, PO PIĄTE - DLACZEGO PRZEDSTAWICIELE WOJEWÓDZTWA LUBUSKIEGO NIE ROZUMIEJĄ ZWYKŁEGO OBYWATELA I NIE WIDZĄ JAK W RZECZYWISTOŚCI DZIAŁA KOMUNIKACJA PUBLICZNA (NIEWYGODNE AUTOBUSY, ZASTĘPCZA KOMUNIKACJA ZAMIAST SZYNOBUSÓW ALBO CAŁKOWITE ODWOŁYWANIE POŁACZENIA, ZDEZELOWANY TABOR KOLEJOWY, BARDZO WOLNA I NIEWYGODNA KOMUNIKACJA DO WROCŁAWIA), PO SZÓSTE... CZAS NAJWYŻSZY WYSIĄŚĆ DROGIE PANIE I DRODZY PANOWIE MARSZAŁKOWIE Z WYGODNYCH SAMOCHODÓW I SAMOLOTÓW, ŻEBY DOSTRZEC JAK WYGLĄDA PRAWDZIWE CODZIENNE ŻYCIE LUBUSZANINA..., bo jak na razie dla uczciwego, normalnego człowieka to: ''LUBUSKIE JEST WARTE NIE ZACHODU LECZ PIĘTRZĄCYCH SIĘ SCHODÓW''. BOWIEM W WOJEWÓDZTWIE LUBUSKIM BRAKUJE KOMPLEKSOWYCH ROZWIĄZAŃ DOTYCZĄCYCH JAKOŚCI CODZIENNEGO ŻYCIA OBYWATELA. I POMIMO DOBREJ WOLI I DOBRYCH CHĘCI ZE STRONY NAJWYŻSZYCH REPREZENTANTÓW URZĘDU MARSZAŁKOWSKIEGO (NAJŚWIEŻSZYM POZYTYWNYM PRZYKŁADEM JEST PODPISANIE PRZEZ PANA TOMASZA HAŁASA UMOWY NA ZAKUP DWÓCH SZYNOBUSÓW OD ZNTK MIŃSK MAZOWIECKI DO OBSŁUGI POŁĄCZEŃ KOSTRZYN - POZNAŃ) REALNA ZMIANA ŻYCIA NA PLUS U PRZECIĘTNEGO KOWALSKIEGO JEST NIEPEWNA, TAK SAMO JAK NIEPEWNY JEST KURS POCIĄGU, KTÓRY ISTNIEJE NA TABLICY KOLEJOWEGO ROZKŁADU JAZDY. Tak więc wszystko zależy od chęci i dobrej woli samorządów oraz od poprawy organizacji pracy u przewoźnika kolejowego. Obywatele zasługują na nowoczesny transport szynowy, niezależnie od miejsca zamieszkania. Obecnie zrównoważony rozwój państwa polskiego jest mocno zachwiany. Tak samo jak rozchwiana i zapomniana jest polska kolej.
oprac. Tomasz Raszowski (2010 rok, 10 kwietnia)
Komentarze
Prześlij komentarz